PL EN

Koniec zimy w RPA - cz.1

W poszukiwaniu egzotycznych zwierząt i nieznanych historii cz.1

Sierpień i wrzesień na południu Afryki

W sierpniu i wrześniu 2015 roku wybraliśmy się w czwórkę na wyprawę do Afryki Południowej. Planowaliśmy nasz wyjazd do Afryki od kilku lat, ale dopiero kontakt z Gosią spowodował, że mogliśmy zrealizować wyjazd nie tylko mający na celu odpoczynek i kilka wyjazdów na sawannę.

Zawsze chcieliśmy zobaczyć różne regiony RPA i oprócz fantastycznej przyrody dotrzeć również do rzadko odwiedzanych przez Polaków miejsc związanych z fascynującą historią tego kraju. Kiedy przesłaliśmy do Gosi propozycję tego, co chcemy zobaczyć, wydawało nam się, że w ciągu niespełna trzech tygodni, którymi dysponowaliśmy, z pewnością nie zrealizujemy wszystkich punktów naszego planu. Byliśmy przygotowani na bolesną rezygnację z co najmniej kilku wyjazdów. A jednak udało się!

Dzięki perfekcyjnie przygotowanemu, co do godziny, scenariuszowi podróży zobaczyliśmy i Kraj Przylądkowy z Kapsztadem, i pustynię na pograniczu z Namibią, krainę winnic stworzonych jeszcze przez francuskich kolonistów, byliśmy w tchnącym arabskim i afrykańskim wschodem Durbanie, zobaczyliśmy kraj Zulusów, a w Botswanie wielokrotnie jeździliśmy na safari, mając okazję bezpośrednio obserwować nieprawdopodobnie bogatą fauny tego kraju. Przejechaliśmy także szlakiem bitew z wojen burskich, gdzie towarzyszył nam (znaleziony przez Gosię) prawdziwy oficer angielski, autor książek o bitwach tej wojny. Zwiedziliśmy Muzeum Wielkiego Treku i pomniki przypominające udział żołnierzy z Południowej Afryki w I i II wojnie światowej. Nie brakło też czasu na zabytki prahistoryczne i obserwację zwyczajów i tradycji zuluskiej w północno-wschodniej części RPA.

Koniec zimy w RPA - cz.2
Koniec zimy w RPA - cz.2