PL EN

Leopard Mountain Lodge - cz.1

Nasza przygoda w RPA zaczęła się 6 października 2013 r. Pani Małgosia odebrała nas z lotniska w Johannesburgu i tak rozpoczęliśmy naszą, jakże fascynującą wyprawę. Odwiedziliśmy m.in. Leopard Mountain Lodge. Przebywaliśmy tam 4 dni. Ani przez chwilę nie można było narzekać na nudę. Wspaniałe otoczenie, genialna domowa atmosfera. Genialne widoki. I odgłosy wydawane przez dzikie zwierzęta. Nie jest to obiekt typu "masówka", co ma niebagatelne znaczenie.

Safari. Poranne zaczynało się od godziny 6.00. Wcześniej kawa, herbata, przekąski. I w drogę. Na trasie różne dzikie zwierzęta; antylopy, nosorożce, zebry, dzikie świnki, małpki, bawoły, hipopotamy, kolorowe ptactwo, no i oczywiście lwy. Wszystko niemal na wyciągnięcie ręki. Przechodzącego, ryczącego lwa mieliśmy na odległość 6-7 metrów, to samo nosorożce z maluchami. Popołudniowe safari od godziny 16 do godz. 20.00 - 21.00. W międzyczasie wyjazd do wodopoju, gdzie również można było z bliska zobaczyć wiele zwierząt.