PL EN

Nowożeńcy w Afryce - cz.2

Po tygodniu spędzonym na północy kraju ruszyliśmy na samo poludnie: kierunek - Kapsztad. Spędziliśmy tutaj kilka dni. Zmienna pogoda zmusiła nas do tego, by dostosowywać na bieżąco nasz program do niestałej aury… jeżdżąc, podziwiając i zakochując się ponownie w Cape Town… Winnice, winiarnie i pola pełne oliwek i owoców cytrusowych… W RPA nastała już jesień więc najlepszy to czas na testowanie winogron w ich płynnej formie… W kilku winiarniach, które odwiedziliśmy, ugoszczono nas nie tylko winem ale i pysznym jedzonkiem… Wojtek jadł codziennie steki a my z Karoliną zajadałysmy się obowiązkowo rybami Oceanu Atlantyckiego. Był też czas na zakupy… Drobiazgi i wyroby sztuki afrykańskiej trafiały do walizek które stawały się pomału pełne i ciężkie… (na szczeście obyło się bez problemów problemów podczas odprawy na lotnisku). Wracając przejechaliśmy jeszcze przez pustynne Karoo. Zatrzymaliśmy się tam na dwie noce i... zaliczyliśmy nocne safari…. Potem już powrót do Johannesburga i koniec drugiego tygodnia wyprawy…