PL EN

Ekspresowy pobyt Tani w RPA - cz.4

Ekspresowy pobyt Tani w RPA - cz.4

Tania przyjechala do nas “służbowo". Siedem dni pobytu… pięć dni pracy i dwa dni zwiedzania… Miałam więc bardzo krótki okres czasu, żeby pokazac jej choć trochę jak piękna jest “moja” Afryka. Mogliśmy zrobić tylko krotkie wypady z wyjazdem rano i powrotem do domu na wieczór… tak krótki czas bardzo ograniczał nas w stosunku do normalnego pobytu moich gości, ale i tak udało nam się "zarazić" Tanię Afryką... i już myśli o powrocie do nas ponownie…teraz już na poprawne zwiedzanie i włóczęgi…

Zaliczyliśmy Narodowy Park Pilansberg i leżące obok Sun City/Lost City… to zajęło nam cały dzień. Tania zobaczyła liczne stada antylop, nosorożce na wyciągnięcie dłoni tuż obok naszego auta, lwy, żyrafy, słonie… Pózniej następny, mniejszy już park i zwiedzanie Johannesburga z wieczornym pobytem w Monte Casino… zakupach w Santonie. Czas mijał nieubłaganie szybko, ale Tania zdążyła zaczerpnąć afrykańskiej egzotyki i trochę stylu życia mieszkańców RPA.

Wielkie miasto Johannesburg pełne kontrastów, kolorów, dźwięków. Przez pięć dni prezentacji, treningów i pokazów znaleźlismy choć kilka minut wolnego czasu, żeby poczuła tutejszą atmosferę lepiej, poznała lokalnych ludzi i żeby troszeczkę "zwariowała" na punkcie tego pięknego kraju. Mam nadzieję. że poczuła jego wielkość i potrzebę większej ilości dni, aby przemierzyć spore odległości i zobaczyć więcej Afryki…

Taniu, czekamy na Ciebie ponownie… minimum dwa tygodnie zwiedzania.

"Dwa dni zwiedzania Małgosiu i miłość na zawsze, na zabój. RPA pełne kontrastów, kolorów i dźwięków. Narodowy Park Pilansberg i leżące obok Sun City/Lost City… piękne miejsca, w których mogłam prawie dotknąć stad antylop, nosorożców i żyraf. Lwy i małe lwiątka ucieszyły mnie jak mało co. Śmiałam się jak dziecko patrząc jak młode szwendają się między moimi nogami. Nie pamiętam co sprawiło mi taką radość wcześniej. Masz rację Małgosiu - liznęłam tylko potrawy o nazwie Afryka, ale zakochałam się w jej chłodnym zimowym powietrzu, zawsze niebieskim niebie. Próbuje sobie wyobrazić jak wyglądają letnie, kolorowe drzewa ukwiecone zapachem i kolorem, o których mi opowiadałaś. Teraz już śmiało mogę powiedzieć, że to moja Afryka i będę chciała ją odwiedzać i poznawać. Było cudownie!!!
Dziękuję !!!"
Tania