PL EN

Wyprawa Marka

Marek przyleciał Do RPA głównie pod kątem Mundialu bo będąc gorącym fanem tego sportu stara się co 4 lata zaliczyć tę wielką imprezę piłki nożnej bez względu na kontynent. Przyleciał do RPA z dwoma biletami na rozgrywki ćwierćfinałowe, ale oczywiście większą ilość meczy chciał pooglądać na dużym screenie w atmosferze afrykańskich kibiców. A tego się oczywiście nie da odczuć siedząc przed ekranem telewizora. Przez cały okres Mundialu RPA było kolorowo udekorowane flagami krajów biorących udział. Samochody na drogach widoczne były z zainstalowanymi chorągiewkami w kolorach RPA. W dniach rozgrywanych meczy można było spotkać kibiców z całego świata wędrujących ulicami miast z pomalowanymi buziami w kolorach kraju któremu kibicowali. Atmosfera była gorąca. RPA udowodniło, że mogło przygotować tak wielką imprezę sportową na wysokim poziomie, a równocześnie z uśmiechem na twarzy. Oczywiście większość przyjezdnych chciała zobaczyć trochę więcej Afryki pomiędzy meczami więc i Marek zaliczył kilka małych parków i duże safari w Pilansberg Parku a później sam pobyt w Lost City - Sun City. Udało się nam też w ostatniej chwili zdobyć bilety i polecieć do Kapsztadu, gdzie spędziliśmy 3 dni zwiedzając to piękne miasto. Cały pobyt pomimo że odbywał się pomiędzy rozgrywanymi meczami udał się także pod względem pogody, atmosfery i Marek chętnie zostałby dłużej gdyby nie to, że przyjechał tylko na Mundial.