PL EN

Orange River - spływ w Namibii

Namibia i RPA mają swoją naturalną granicę w postaci rzeki Orange River, która ciągnie się poprzez 2100 km. Początki jej można spotkać w górskich terenach Drakensbergu, z którego rozpoczyna swoją długą drogę do Oceanu Atlantyckiego już na terenie Namibii. My spływaliśmy właśnie tą częścią jej wód od granicy RPA poprzez pustynię i gorzyste tereny Namibii.

Pokonaliśmy trasę około 100 km i jest to mało lub dużo w zależności od pogody i wiatrów. Słońce i prawie 40-stopniowe temperatury nie były tak dokuczliwe jak przedni wiatr, którego siła bardzo zwalniała nasz pierwszy dzień spływu. Później było już łatwiej - przyszło nam wiosłować z prądem w stronę Oceanu Atlantyckiego. Był to czas pełnego relaksu. Góry otaczające rzekę zmieniały swą kolorystykę w zależności od pory dnia i nasilenia słońca, a najpiękniejsze są przy jego wschodzie i zachodzie...

Życie roslinne i zwierzęce - pomimo że bardzo zubożałe w tych surowych warunkach - istnieje i momentami zaskakuje swymi kolorami kwiatów i zieleni. To bogactwo kolorów występuje niestety tylko w pobliżu rzeki a dalej to już pustynia dyktuje swoje twarde prawa i zasłania ląd piaskami, kamieniami i rozpaloną od słońca ubitą, czerwoną glebą. Każdy dzień spływu był inny i pełen przygód. Noce przy ognisku a potem spanie pod najpiękniejszym niebem pełnym tysięcy gwiazd jest prawdziwym przeżyciem. O dziwo nic nas nie pogryzło i nie było wcale "złośliwych" komarów. Ludzie oczywiście są elementem scalającym wyprawę - naszą grupę stanowiły 22 ciekawe i kolorowe postaci. Spędziliśmy wspólnie kilka dni z dala od zgiełku i stresu wielkich miast w jednym z piękniejszych terenów Namibii i jej rzeki - Orange River.

Powrócimy tu na pewno jeszcze nie jeden raz, aby przeżyć to ponownie...